Początkiem rozmowy był temat sondażu IBRiS z dzisiejszej „Rzeczpospolitej”, w którym PiS ma 29 proc. poparcia, a PO 27 proc. - Jakiś czas temu były sondaże tej samej pracowni, które pokazywały wzrost Nowoczesnej – mówił Szefernaker. - Politycy powinni obserwować sondaże, ale się do nich nie przyzwyczajać. Na pewno nie należy w polityce kierować się sondażami – dodał.
- Premier Donald Tusk, czy premier Ewa Kopacz podejmowali decyzje pod kątem sondaży i wiemy jak te osiem lat się skończyło – oceniał podsekretarz stanu w KPRM.
Szefernaker mówił, że w ciągu półtora roku rząd PiS potrafił wprowadzić rozwiązania, o których poprzedni rząd mówił, że są niemożliwe do zrealizowania. - Udowodniliśmy to, że wbrew temu co mówiła premier Kopacz, da się wprowadzić program 500+ - mówił gość.
Dodał, że w dalszej przyszłości dokonania rządu powinny zaprocentować w przyszłości. - My jako rząd Prawa i Sprawiedliwości zrobiliśmy więcej przez rok, niż politycy PO przez osiem lat – powiedział Szefernaker.
Jakie mogą być powody zmian sondażowych? - Na pewno musimy mocniej zaakcentować sukcesy rządu, bo to mało się przebija do opinii publicznej. Trzeba spójnie prowadzić politykę i na pewno potrzebna jest dyscyplina w całym obozie – mówił gość.
Gość komentował też sytuację wokół Bartłomieja Misiewicza, o którym prezes PiS powiedział, że powinien zniknąć z przestrzeni publicznej. - Jest bardzo dużo pracy przed nami i nie każdy musi pracować na eksponowanych stanowisku – mówił Szefernaker.
Szefernaker przypomniał aferę taśmową, podczas której padły słowa, że Polska jest państwem teoretycznym. Nawiązał tym samym do wniosku o wotum nieufności, który ma złożyć w tym tygodniu Platforma. Gość ów wniosek nazwał teoretycznym.
Kolejnym wątkiem była niska frekwencja na ostatnich protestach Komitetu Obrony Demokracji. - Żyjemy w demokratycznym państwie, gdzie każdy może demonstrować. Obok Nowoczesnej i poparcia w tym sondażu, widać też jakie poparcie ma Komitet Obrony Demokracji – ocenił Szefernaker.
Innym wątkiem był list Marka Dekana, który rozesłał list ze wskazówkami do pracowników koncernu Axel-Springer. - Jestem młodym człowiekiem w polityce i dla mnie wszystkie partie powinny zjednoczyć się, aby tak nie traktować dziennikarzy, aby tak nie traktować czytelników. Dziwię się, że nie ma takiego stanowiska wszystkich partii – mówił Szefernaker.
Na koniec gość odniósł się do postaci Luisa Moreno-Ocampo, renomowanego prawnika, który został zatrudniony przez rząd, aby pomóc w sprowadzeniu wraku Tupolewa z Rosji. - Zaniedbania z czasów PO trzeba nadrobić. PO nie starała się żeby umiędzynarodowić śledztwo smoleńskie – mówił Szefernaker. - PO miała osiem lat żeby coś w tej sprawie zrobić.