Maria Szonert-Binienda została zawieszona w pełnieniu obowiązków konsul honorowej po tym, gdy media ujawniły, że na jej profilach w serwisach społecznościowych pojawił się fotomontaż, na którym widać Donalda Tuska w mundurze SS-mana. Szonert-Binienda twierdzi, że to nie ona umieściła kontrowersyjne zdjęcie i twierdzi, że na jej konto włamali się hakerzy. Jednocześnie konsul oddała się do dyspozycji szefa MSZ.

Karczewski pytany o całą sprawę podkreślił, że "decyzję podejmie (minister spraw zagranicznych Witold) Waszczykowski".

A co z udziałem Szonert-Biniendy w pracach rady konsultacyjnej przy marszałku Senatu? - Ona się świetnie spisuje w tej radzie konsultacyjnej, rozmawiamy o sprawach merytorycznych, dotyczących Polonii. Ma bardzo duże rozeznanie i jest bardzo aktywna - przekonywał marszałek Senatu. Zastrzegł jednak, że obecnie czeka na wyjaśnienia, jakie konsul honorowa ma przedstawić szefowi MSZ.

Jednocześnie Karczewski zwrócił uwagę, że "nie można też osoby skrzywdzić", ponieważ podejście do sprawy byłoby inne, gdyby zdjęcie Tuska w mundurze SS "pochodziło z inicjatywy" Szonert-Biniendy niż wtedy, gdyby profil "został zhakowany".

Natomiast odnosząc się do odwołania konsula honorowego w Meksyku Alberto Stebelskiego-Orlowskiego, Karczewski stwierdził, że była to słuszna decyzja szefa MSZ, ponieważ konsul w Meksyku "działał przeciwko swojemu krajowi".

Kilka dni przed odwołaniem konsul odmówił przyjęcia Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej z rąk prezydenta Andrzeja Dudy.