Za złą, a nawet w pewnych elementach "skandaliczną" uznał Gowin podpisaną przez prezydenta ustawę nowelizującą prawo farmaceutyczne, która umożliwia zakładanie nowych aptek wyłącznie farmaceutom.

Gowin uważa, że ustawa ta uderza w "święte prawo własności", ale może też wpłynąć na wzrost cen leków. szef resortu nauki wyraził rozczarowanie, że prezydent ustawy nie zawetował.

Gowin mówił, że rozumie, iż aptekę powinien prowadzić farmaceuta, ale ograniczenia co do prawa jej własności sugerują, że właścicielem stacji telewizyjnej może byćc tylko dziennikarz, a politykiem - politolog.

Jarosław Gowin w programie "Jeden na jeden" pytany też był o kontrowersyjną wypowiedź sędziego TK Lecha Morawskiego w Oxfordzie, gdy Morawski skrytykował polską konstytucję jako "niejasną", a środowisko sędziów przedstawił jako skrajnie skorumpowane, na co ma "niezbite dowody". Stwierdził przy tym, że reprezentuje zarówno stanowisko TK, jak i rządu.

Wypowiedź Morawskiego wywołała oburzenie sędziów.

Gowin uznał, że słowa sędziego Morawskiego były niepotrzebne, ale zasugerował, że ich odbiór może być nieco przesadzony dlatego, że sędzia posługiwał się językiem angielskim. Uznał też, że o ile sędziowie mieli prawo odciąć się od stanowiska sędziego i potępić je, to nie mieli prawa odwoływać udziału w komisji oceniającej pracę doktorską, której promotorem był Morawski.