Noriega zmarł w szpitalu w Panamie, gdzie był przechodził rehabilitację po operacji guza mózgu.
Juan Carlos Varela, prezydent Panamy, ogłosił śmierć byłego dyktatora na twitterze. "Śmierć Manuela Noriega zamyka pewien rozdział w naszej historii. Córki i ich rodziny zasługują na pogrzeb w pokoju" - napisał.
Noriega, który rządził Panamą w latach 1983-1989, spędził ostatnie dwie i pół dekady za kratkami.
W 1981 po śmierci w wypadku lotniczym prezydenta Panamy gen. Omara Torrijosa, Manuel Noriega przejął władzę siłą i utrzymywał się przy niej jako dyktator kraju fałszując kolejne wybory. Pomagał CIA w tajnych operacjach przeciwko lewicy w Ameryce Łacińskiej, jego zadaniem było wspomaganie amerykańskich interesów w Ameryce Środkowej, w szczególności sabotowanie działań socjalistycznego rządu sandinistów w Nikaragui oraz rewolucjonistów FMLN w Salwadorze.
Odwrócił się od Stanów Zjednoczonych, które w 1989 roku obaliły jego rządy, kończąc jednocześnie karierę kryminalną, w czasie której współpracował z handlarzami narkotyków, takimi jak Pablo Escobar.
Noriega został w 1992 roku skazany w Stanach Zjednoczonych za handel narkotykami i pranie brudnych pieniędzy. Do 2010 roku siedział w więzieniu na Florydzie, następnie został przeniesiony do Francji, a do Panamy wrócił w 2011 r.
Noriega został w ojczyźnie skazany zaocznie w trzech sprawach o zabójstwo, obejmujących łącznie 11 morderstw, w tym ścięcie w 1985 roku Hugo Spadafory - lekarza, który groził ujawnieniem narkotykowych powiązań Noriegi - oraz zabicie dziewięciu oficerów, którzy dokonali nieudanego zamachu stanu.