Takie sensacyjne informacje podał portal se.pl. Według niego w ciągu najbliższych dni Małgorzata Sadurska odejdzie ze stanowiska szefowej Kancelarii, bo już w czwartek złożyła rezygnację.

Formalnie ma się pożegnać ze stanowiskiem na początku przyszłego tygodnia. A powodem rezygnacji mają być m.in. jej słabnąca pozycja w Kancelarii oraz... pieniądze.

Portal podaje, że na decyzję Sadurskiej wpłynęła coraz silniejsza pozycja szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego oraz próba „zdynamizowania" prezydentury Andrzeja Dudy.

- W środowisku prezydenta coraz poważniej myśli się o starciu z Donaldem Tuskiem w wyborach prezydenckich za trzy lata. Więc, aby wygrać te wybory, prezydent potrzebuje silniejszego zaplecza – tłumaczył informator portalu.

Zmiana pracy przez Małgorzatę Sadurską oznaczać będzie wzrost wynagrodzenia. W Kancelarii Prezydenta zarabia kilkanaście tys. zł, a w spółce Skarbu Państwa jej pensja wzrośnie do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

To będzie już druga dymisja u prezydenta Dudy w ostatnim czasie. Na początku maja rezygnację złożył dyrektor biura prasowego Marek Magierowski (zastąpił go Krzysztof Łapiński). A kilka dni temu Magierowski został wiceministrem spraw zagranicznych, gdzie odpowiada za dyplomację ekonomiczną w relacjach z krajami Azji.