Co się dzieje w Puszczy Białowieskiej? - Trwa wycinka drzew, która jest niezgodna z założeniami dotyczącymi tego obszaru, również z przepisami UNESCO - mówił Chylarecki.
Co się dzieje z wyciętymi drzewami? - Są sprzedawane - mówił gość. Dodał, że z pewnością nie jest to duży zarobek dla państwa. - Idą na aukcję, jak wszystkie drzewa z puszczy - wyjaśnił.
Gość przekonywał, że wycinka na taką skalę jest niezgodna z wytycznymi Komisji Europejskiej. - Cięcia gospodarcze są możliwe tylko w jednej strefie puszczy, a toczą się one w kilku - mówił Chylarecki.
Przedstawiciele Fundacji Greenmind przekonywał, że resort ochrony środowiska wycince na tak wielką skalę robi z pełną świadomością, a sadzenie nowych drzewek jest czymś innym niż ich naturalny odrost. - Minister i jego ekipa robią to z pełną wiedzą i świadomością - uważa Chylarecki.
- Rządzi ekipa, która jest trochę poza społeczną kontrolą - wskazywał na nieprzestrzeganie przepisów przez rząd Chylarecki. - W przypadku Rospudy skarżyliśmy się do sądu i wygraliśmy trzy procesy, a w tym przypadku nie możemy się w sądzie poskarżyć - ubolewał gość.
W związku z tym - jego zdaniem - nie ma innej możliwości, jak organizowanie takich protestów, jak choćby ten z czwartku, gdy policja siłą wynosiła protestujących z Puszczy Białowieskiej.
- Aneks do przepisów w Nadleśnictwie Białowieża został przygotowany za rządów PO - zauważył Chylarecki. Dodał, że nie wie czy Platforma też miała takie plany wycinki, jak obecny rząd.
- Minister środowiska realizuje jakiś plan, który ma niewiele wspólnego z ochroną przyrody - zakończył Chylarecki.
Przemysław Chylarecki: Wycinka w Puszczy? Nie możemy iść do sądu