Sejm uchwalił w czwartek nową ustawę o Sądzie Najwyższym, która przewiduje m.in. utworzenie trzech nowych Izb, zmiany w trybie powoływania sędziów i umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów w stan spoczynku.
- Nie będzie podniesienia standardów etycznych i moralnych w środowisku sędziowskim bez utworzenia izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym - argumentował w Sejmie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Prawie 60 proc. badanych nie popiera proponowanych przez PiS zmian w Sądzie Najwyższym. Częściej niż co piąty ankietowany ma odmienne zdanie, a podobny odsetek nie ma opinii w tej sprawie.
- Częściej z planowanymi zmianami w Sądzie Najwyższym nie zgadzają się osoby powyżej 50. roku życia (60 proc.), o wykształceniu wyższym (62 proc.), dochodzie powyżej 5000 zł (70 proc.) oraz badani z miast do 20 tysięcy mieszkańców (64 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.
Zbigniew Ćwiąkalski, b. minister sprawiedliwości, w rozmowie z serwisem rp.pl podkreśla, że mimo zmasowanej propagandy w środkach masowego przekazu większość społeczeństwa jest przeciwko zmianom ustawy o Sądzie Najwyższym.
- Część społeczeństwa nie ma zdania, gdyż nie wie do końca jaka jest rola SN w polskim systemie sądownictwa. Bardziej to rozumieją ludzie lepiej wykształceni z większych miast. To nie dziwi – kwituje Ćwiąkalski.