Emilewicz tłumaczyła, dlaczego zagłosowała za kandydaturami Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Czytaj także: Lewica: Piotrowicz i Pawłowicz w TK? Nie oburzamy się
Pytana, czy zagłosowała na nich z czystym sumieniem, Emilewicz odparła, że oddała głos na kandydatów PiS, bo koalicja wymaga lojalności.
Emilewicz nie chciała komentować kandydatury Piotrowicza, mówiąc, że nie będzie już komentować wyboru.
- Zagłosowałam za kandydatami zgłoszonymi przez naszego koalicjanta, dlatego, że koalicja wymaga lojalności. W ramach tej lojalności poparliśmy kandydatów zgłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość. Kropka - stwierdziła.
Oceniła jednak Krystynę Pawłowicz, uznając ja za konstytucjonalistkę z bardzo dużym dorobkiem.
Kandydatami nie budzącymi żadnych wątpliwości są według Emilewicz Marek Ast, Arkadiusz Mularczyk, Bartosz Kownacki i Kazimierz Smoliński wybrani na członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa.
Fakt, że odpadły dwie kandydatki opozycji - Kamila Gasiuk-Pihowicz z KO i Joanna Senyszyn z SLD i w konsekwencji przedstawicielami Sejmu w KRS jest czterech polityków partii rządzącej, Emilewicz skomentowała mówiąc, że w tej kwestii nie istniejążadne regulaminowe regulacje.