Osiem kobiet zarzuca Jakubowi Dymkowi z "Krytyki Politycznej" i redaktorowi naczelnemu "Gazety Stołecznej" Michałowi Wybieralskiemu gwałt i molestowanie. "Nie chcemy takich feministów" - czytamy.
Na stronie Codziennika Feministycznego pojawił się artykuł "Papierowi feminiści. O hipokryzji na lewicy i nowych twarzach #metoo". Autorkami tekstu jest osiem kobiet (trzy z nich chcą zachować anonimowość), które zdradzają szczegóły relacji z dwoma dziennikarzami. Czytaj więcej
Głos w tej sprawie zabrał Zarząd Krajowy partii Razem. "Mężczyźni stosujący przemoc – werbalną, fizyczną, seksualną – zasługują na jednoznaczne potępienie. Bez względu na to, po której stronie sceny politycznej stoją, do jakiej organizacji należą, jakie deklaracje wygłaszają w mediach, na demonstracjach czy na portalach społecznościowych. Bez względu na to, czy są wpływowymi redaktorami, błyskotliwymi publicystami, autorami poczytnych książek czy celnych felietonów. Przemoc, molestowanie, gwałt – to brutalne przestępstwa, których sprawcy muszą ponieść konsekwencje" - czytamy w oświadczeniu.
"Organizacje ocenia się na podstawie tego, jak reagują na takie sytuacje. Od Krytyki Politycznej oraz Gazety Wyborczej oczekujemy szybkich i jednoznacznych działań. Pierwszym krokiem powinno być natychmiastowe zawieszenie współpracy z redaktorami Michałem Wybieralskim i Jakubem Dymkiem. Wierzymy, że obie redakcje stać na otwarte i jednoznaczne potępienie obrzydliwych zachowań swoich współpracowników" - przekazano dalej.
"W Polsce zgłaszanie przemocy seksualnej często łączy się z dodatkową traumą. Demaskowanie osób o tak dużych wpływach wymaga jeszcze większej odwagi. Żeby zacząć walczyć z przemocą i mizoginią najpierw trzeba o nich otwarcie mówić. Wyrażamy wdzięczność, podziw oraz pełną solidarność z Sarą Czyż, Dominiką Dymińską, Patrycją Wieczorkiewicz, Agnieszką Ziółkowską i innymi kobietami, które wolały pozostać anonimowe. Jesteśmy z wami!" - kończą autorzy.