Reklama

Miller: Morawiecki ma zdolności czarnoksiężnika

Mateusz Morawiecki ma umiejętności czarnoksiężnika: przekonał Jarosława Kaczyńskiego, że za pomocą slajdów można uzdrowić gospodarkę - mówił Leszek Miller, były premier i szef SLD.

Aktualizacja: 11.12.2017 09:05 Publikacja: 11.12.2017 08:17

Miller: Morawiecki ma zdolności czarnoksiężnika

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

amk

Zdaniem gości a "Porannej rozmowy" RMF FM, powołanie Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera ma na celu ocieplenie stosunków między Warszawą a Brukselą w związku z przyszłym  unijnym budżetem.

- Pieniądze, które Polska może - ale nie musi - uzyskać, są kluczem do ewentualnego drugiego wyborczego sukcesu PiS - uważa Miller.

Były szef SLD stwierdził, że Morawiecki, "przystojny mężczyzna w dobrze skrojonym garniturze", został wybrany przez prezesa na to stanowisko dlatego, że ma łatwość poruszania się po unijnych salonach. 

- I tak jak przekonał Jarosława Kaczyńskiego, że za pomocą slajdów można uzdrowić gospodarkę, pewnie teraz tak go oczarował, że wystarczy, że pojedzie do kilku brukselskich gabinetów i sytuacja się zmieni - mówił Miller, dodając jednak, że wątpi w powodzenie tych planów.

Polityk uważa bowiem, że wprowadzanych w Polsce reform, które łamią unijne prawo i budzą sprzeciw Brukseli Mateusz Morawiecki nie cofnie. Zmiana na stanowisku premiera oznacza więc tylko zmianę polityka, a nie polityki.

Reklama
Reklama

Miller stwierdził, że w związku z planowanym na dziś zaprzysiężeniem rządu Morawieckiego fascynuje go moment, w którym prezydent Andrzej Duda wręczy Antoniemu Macierewiczowi nominację na szefa MON.

- Jeżeli do tego dojdzie - bo może nie dojdzie - to będzie oznaczało definitywne zakończenie możliwości wpływu prezydenta na wojsko. Można powiedzieć, że w tym momencie powinna wyjść pani Szczepkowska i powiedzieć: dzisiaj 12 grudnia 2017 roku w Polsce skończyło się zwierzchnictwo prezydenta nad wojskiem - mówił Miller.

Polityk dodał, że nie spodziewa się zmian po rządzie Morawieckiego, bo według niego "punkt dyspozycji pozostaje w tym samym gabinecie na Nowogrodzkiej". 

Leszek Miller jest również sceptyczny, jeśli chodzi o stworzenie wspólnych list wyborczych przez opozycję. Jego zdaniem różnice programowe i ambicje poszczególnych partii są tak różne, że ich porozumienie w tej sprawie to "marzenia, bajki i baśnie". 

Według gościa Roberta Mazurka Donald Tusk ma duże szanse na wygranie wyborów prezydenckich w 2020 roku. Kwestią zasadniczą jednak jest, czy zdecyduje się kandydować. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Polityka
Donald Tusk: Ta noc pokazała, jak ważny jest program SAFE
Polityka
Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie na Radzie Pokoju. Wiadomo, kto go zastąpi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama