Mężyk wypowiedział się na temat mijającego roku w kontekście wydarzeń politycznych. Powiedział, że to był dobry rok dla Polaków. Dodał, że Polacy są zadowoleni, a opozycja ma problem w wytłumaczeniu realizacji sztandarowego programu PiS. - Tu się podzieli pewnie opozycja i obóz rządzący, dlaczego do tego doszło. Opozycja powie, że dzięki międzynarodowej koniunkturze, która jest wyjątkowo dobra, natomiast PiS powie, że dzięki sprawiedliwej polityce gospodarczej i społecznej – ocenił.

Zdaniem Mężyka kluczowym problemem opozycji jest to, żeby wytłumaczyć jak to możliwe, że rząd PiS znalazł pieniądze na realizację swojego programu socjalnego. - Mimo wszystko, 22 miliardy złotych, które są wydawane z budżetu na program 500plus, nie pozostaje w próżni, tylko są wydawane w gospodarce. Z jednej strony liberałowie powiedzą, że to jest sztuczne napędzanie popytu publicznego, ale z drugiej strony na razie działa – powiedział.

Gość programu ocenił, że program 500plus jest ważniejszy dla Polaków niż sprawy związane ze zmianami w sądownictwie. Podkreślił, że efekt społeczny, który uzyskał PiS, jest nie do przecenienia. - Polacy zdają sobie sprawę, że ten układ jest funkcjonalny, a Jarosław Kaczyński jest instancją, która nie podlega łatwym presjom medialnym. Kaczyński nie jest aktywnym odbiorcą całego streamu medialnego. Myślę, że nie ogląda serwisów informacyjnych. Niektórzy mówią, że przekonują go profesorowie, z którymi spotyka się na Żoliborzu, oraz dawne środowisko "Tygodnika Solidarność", i to są takie grupy które na niego wpływają bardziej niż fale medialne, które my odczuwamy – ocenił.

 

Prowadzący spytał Mężyka o zdanie na temat nowego premiera. Nasz gość odpowiedział, że Morawiecki może być dużym ryzykiem dla PiS-u. - On przedstawił się Polakom, ponieważ Polacy go nie znali, i nie znają go do dzisiaj. Szersza opinia publiczna nie zdawała sobie sprawy, jak silny jest rys antykomunistyczny u Mateusza Morawieckiego – podkreślił.

Pytany czy premier podziela poglądy ojca w sprawie przyjęcia uchodźców przez Polskę, odpowiedział, że tak może być. Podkreślił, także że premier musi wyjść z klinczu z Unią Europejską.

Mężyk ocenił, że partii Kaczyńskiego nie spada zaufanie, ponieważ nie stworzyła się masa krytyczna wydarzeń, która spowodowałaby tąpnięcie w poparciu. Podkreślił, że najważniejszym wydarzeniem w przyszłym roku będą wybory samorządowe.

Największym politycznym przegranym mijającego roku, zdaniem Mężyka jest Ryszard Petru, natomiast osobą, która stworzyła mechanizm służący społeczeństwu jest Patryk Jaki.