Do zdarzenia doszło w czwartek przed Biurem Zarządu Regionalnego Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie. 

Jak przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych Zuzanna Skolias-Pakuła, "policja rekwirowała kredę, spisywała matki dzieci, które w geście miłości i czułości wobec rodzin w wycieńczeniu trwających na granicy polsko-białoruskiej zarysowywały chodnik domkami, balonami i hasłami w stylu "nikt nie jest nielegalny".

Czytaj więcej

Hanna Machińska
Zastępczyni RPO o sytuacji na granicy: Konstytucja jest tam łamana

Na miejscu mieli pojawić się również policyjni technicy, którzy zrobili zdjęcia i ocenili zniszczenia.

Podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie potwierdziła, że przed siedzibą PiS doszło w czwartek do interwencji funkcjonariuszy.

- Policjanci patrolujący okolice zauważyli dwie osoby dorosłe z dziećmi. Dzieci rysowały jakieś domki na chodniku, a osoby dorosłe umieszczały tam napisy - poinformowała.

Matki dzieci mają stawić się w komisariacie celem złożenia wyjaśnień. Możliwe, że doszło do naruszenia kodeksu wykroczeń, tj. nanoszenia rysunków bez zgody zarządcy miejsca.

Podinsp. Cisło dodała, że na miejscu zabezpieczono "narzędzia, którymi wykonano napisy".