Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła projekt zmian w ustawach podatkowych. Chodzi o dwie różne sprawy: opłaty pobierane przez niektóre atrakcyjne turystycznie gminy od osób w nich nocujących, a także o podatek od czynności cywilnoprawnych.

Turyści zapłacą więcej za pobyt w kurorcie

Zmieniana ustawa o podatkach i opłatach lokalnych ma umożliwić pobieranie tzw. opłaty miejscowej większej niż dotychczas liczbie gmin. Dotychczas mogą je pobierać gminy atrakcyjne ze względów turystycznych i krajobrazowych, ale tylko takie, w których przyjezdni mogą liczyć na czyste powietrze. Rząd chce ten wymóg znieść. Ma to umożliwić pobieranie opłat miejscowych takim atrakcyjnym turystycznie miastom, jak Kraków i Szczyrk.

Opłata miejscowa ma być pobierana bez względu na cel podróży. Zlikwidowane zostaną m.in. dotychczasowe zwolnienia z opłat dla osób podróżujących w celach służbowych lub biznesowych. W uzasadnieniu projektu wskazano, że w praktyce często trudno rozgraniczyć te cele. Osoby przybywające do atrakcyjnych turystycznie miejsc w celach służbowych bardzo często korzystają także z ich walorów turystycznych. Pojawi się za to nowe zwolnienie dla osób z niepełnosprawnościami.

Czytaj więcej

Rząd pogodzi wszystkich w sprawie opłaty turystycznej? Zapowiada własny projekt ustawy

Ministerstwo Finansów zauważa w projekcie ustawy, że takie miasta ponoszą wysokie koszty związane z obsługą ruchu turystycznego, w tym na bezpieczeństwo, gospodarkę odpadami czy naprawę dróg. Opłaty miejscowe mają im takie koszty zrekompensować. Według rządowych szacunków, opłatę miejscową będzie mogło pobierać nie 200, jak dotychczas, ale nawet 1500 gmin.

Równocześnie mają zostać powiększone pułapy stawek opłaty miejscowej oraz opłaty uzdrowiskowej. Mają one wynieść za jedną noc:

  • 5,00 zł – podstawowa opłata miejscowa (obecnie limit wynosi 3,46 zł),
  • 5,50 zł – opłata w miejscowościach na obszarach ochrony uzdrowiskowej (obecnie 4,89 zł),

6,86 zł – opłata uzdrowiskowa (ma pozostać bez zmian).

Transakcje do 3 tys. zł bez PCC

W tym samym pakiecie rząd chce zmienić przepisy ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Zmiana ma dotyczyć tylko limitu zwolnienia dla sprzedaży rzeczy ruchomych. Dotychczasowy pułap 1000 zł ma się powiększyć do 3000 zł. Oznacza to, że więcej niż dotychczas transakcji sprzedaży towarów będzie można sprzedawać bez tego podatku.

W uzasadnieniu projektu zaznaczono, że waloryzacja tej kwoty uwzględnia 111-proc. skumulowany wzrost cen od 2001 r., czyli od wejścia w życie ustawy o PCC. Ministerstwo Finansów zauważa też, że w tym czasie przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło o 297 proc.

Czytaj więcej

Nie ma zwolnienia z PCC na zakup działki. Nawet pod budowę pierwszego domu

Przypomnijmy, że co do zasady, PCC obciąża sprzedaż towarów, o ile transakcja nie jest dokonywana przez podatników podatku od towarów i usług. PCC dotyczy też szeregu innych czynności niż sprzedaż towarów, ale proponowana zmiana ich nie dotyczy.

Czy jest sensowne połączenie w jednym projekcie dwóch tak różnych materii, jak PCC i opłaty gminne? Tego w uzasadnieniu ustawy ani w ocenie skutków regulacji nie wyjaśniono. Może być to celowy zabieg rządu, by uniknąć prezydenckiego sprzeciwu wobec podwyższenia opłat miejscowych. Równocześnie bowiem złagodzony będzie PCC, a weto do ustawy łagodzącej obciążenia podatkowe może nie być na rękę głowie państwa.

Etap legislacyjny: projekt przyjęty przez rząd