W systemie KSeF pojawiła się faktura na ponad 4 mln zł, wystawiona na spółkę akcyjną Kanał Zero oraz na kancelarię Sławomira Mentzena i samego polityka. Zdjęcia faktury opublikował w serwisie X (Twitter) Krzysztof Stanowski, a jej otrzymanie potwierdził także lider Konfederacji.
„W KSeF pojawiła się faktura na ponad 4 miliony złotych łącząca nas ze Sławomirem Mentzenem. Oznaczona jako zapłacona. Zadzwoniliśmy do tego człowieka, a on nie zgodził się wycofać tej faktury. I powiedział, że jest zapłacona” – napisał Stanowski. – „Co tu się dzieje?” – zapytał nie kryjąc zdziwienia całą sytuacją.
Czytaj więcej:
Krajowa Administracja Skarbowa namierzyła prawie 400 tys. fałszywych faktur w ubiegłym roku - przekazał wiceszef KAS Zbigniew Stawicki. Odniósł się...
Pro
Faktura na Stanowskiego i Mentzena w KSeF. „Co tu się dzieje?”
„Na takie prowokacje się nie damy” – napisał Stanowski. Jak stwierdził, musi być to prowokacja, a publikacja faktury jego zdaniem spaliła temat stojącemu za całą akcją medium.
„No dobra, któremu medium spaliliśmy temat? Gdzie to miało wypłynąć? Czy może medium wybrane do zwodowania tej historii jeszcze o tym nie wie?” – napisał właściciel Kanału Zero.
Do otrzymania takiej zagadkowej faktury przyznał się także Sławomir Mentzen, wrzucając jej screen na X.
Kto wystawił fakturę, która zdaniem jej odbiorców stanowi prowokację? Na zdjęciu faktury widzimy, że wystawiono ją kilka dni temu, 24 czerwca, w Ząbkowicach Śląskich. Jako sprzedawca wskazany jest Mikołaj Rygus. Z kolei po wpisaniu numeru NIP, znajdującego się na fakturze, w wyszukiwarkę firm biznes.gov.pl, pojawia się jednoosobowa spółka kapitałowa o nazwie „Miktrans Mikołaj Rygus spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”, która powstała 20 kwietnia 2026 roku po przekształceniu ze spółki cywilnej, istniejącej od 2022 roku. Jako główna działalność spółki cywilnej figuruje „Pozostała działalność usługowa wspomagająca transport”
Czytaj więcej:
Czy faktury w KSeF można brać na kogo się chce, jeśli znamy jego NIP? Namawiają do tego krytycy nowego systemu i żartownisie. Doradcy podatkowi tłu...
Pro
Kwota brutto, na którą wystawiono fakturę, wynosi 4 304 388,12 zł (netto: 3 499 502,54 zł). W sekcji „Nazwa towaru/usługi” wskazano „Logistykę nowoczesnego systemu transportu lądowego”, w liczbie 500 usług wycenionych łącznie na 275 tys. zł, a także „Usługę transportową” w liczbie 36 974, kosztującą łącznie 3 224 502,54 zł.
KSEF: Prezerwatywy na Tuska, miliony na Stanowskiego i Mentzena?
Sprawa może być kolejną fakturową prowokacją, których sporo pojawiło się wraz z wdrożeniem Krajowego Systemu e-Faktur. Ponieważ do wystawienia faktury na dany zakup albo usługę wystarczy podanie Numeru Identyfikacji Podatkowej wystawiającego, wielokrotnie dochodziło do np. podawania NIP-u Kancelarii Premiera przy dokonywaniu zakupu, często niewielkiego i mającego w założeniu ośmieszyć odbiorcę, jak choćby zakup prezerwatyw na stacji benzynowej. „Rzeczpospolita” pytała doradców podatkowych, o co może chodzić w tego typu akcjach.
– O to, aby wykorzystując zasady działania KSeF, zasypać urzędników fakturami, i to na różne dziwne zakupy. W ten sposób pomysłodawcy tych akcji chcą zaprotestować przeciw nowemu systemowi dokumentowania transakcji, pokazać jego absurdy i przy okazji się pośmiać – mówił nam Grzegorz Gębka, doradca podatkowy z kancelarii GTA.
Czytaj więcej:
Już w najbliższą środę obowiązek e-fakturowania za pomocą KSeF obejmie ponad 1,4 mln przedsiębiorców. Ministerstwo Finansów zapewnia: Krajowy Syste...
Pro
Jak dodają, wystarczy znać numer NIP firmy albo jednostki, na którą chcemy wystawić fakturę.
– Jego zdobycie jest dziecinnie łatwe, można go znaleźć chociażby w wykazie podatników VAT (tzw. biała lista). Jak go podamy sprzedawcy, to ściągnie resztę danych z dostępnych baz, np. GUS. Potem prosimy o fakturę w KSeF i sprawa załatwiona. Sprzedawca nie weryfikuje przecież, czy jesteśmy uprawnieni do dokonywania zakupów na dany podmiot – tłumaczy Magdalena Michałowska-Otrzonsek, doradca podatkowy, właścicielka biura rachunkowego Meritum.
Sytuacja ze Stanowskim i Mentzenem ma dodatkowy wydźwięk polityczny – sugeruje bowiem powiązanie między właścicielem największej polskiej telewizji internetowej a jednym z czołowych polityków polskiej prawicy. Jak stwierdził Stanowski, jego zdaniem musi to być prowokacja – jej przygotowanie zarzuca mediom, które następnie miałyby „odkryć” wielomilionowe powiązanie między nim a politykiem Konfederacji.