Mięsiste dialogi jak u Tarantino
Cieszę się, że sięgamy do coraz śmielszych gatunków i niewyeksploatowanych tematów z naszej historii. Tak było choćby w serialu „1670” czy filmie „Kos”.
Za mało Mercedesa
Jodi Picoult polecam praktycznie zawsze, jest to moja ulubiona autorka. Chyba nawet określiłabym ją swoim wzorem pisarskim.