Reklama

Jacek Międlar. Wpierw ojczyzna i honor, Bóg później

Jacek Międlar miał prowadzić narodowców drogą zbawienia. Doszedł na obrzeża Kościoła, skąd, już bez koloratki, miota oskarżenia na biskupów, walczy z żydostwem i śle apele do patriotów.
Gdzie narodowcy, tam Jacek Międlar. Na zdjęciu były kapłan podczas rozwiązanego przez władze Wrocław

Gdzie narodowcy, tam Jacek Międlar. Na zdjęciu były kapłan podczas rozwiązanego przez władze Wrocławia marszu środowisk narodowych w rocznicę rzezi wołyńskiej, 11 lipca 2019 r.

Foto: EAST NEWS

Brunatny ksiądz", „nieformalny kapelan narodowców", „nazista", „faszysta". Tak Jacka Międlara określano pod koniec 2016 r. Pierwsze dwa określenia straciły już aktualność. A kolejne?

Sutanna od ponad trzech lat wisi na kołku, były duchowny zajął się działalnością publicystyczną: prowadzi blog, jest szefem skrajnie prawicowego i antysemickiego portalu, wydał książkę. Czas między jednym a drugim spotkaniem autorskim spędza w sali sądowej. Śledczy oskarżyli go niedawno m.in. o nawoływanie do przemocy z powodu przynależności rasowej i wyznaniowej. Grożą mu za to dwa lata więzienia. A do zakończenia procesu jest pod policyjnym nadzorem.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama