[b]Rz: Czy polska aneksja Zaolzia z 1938 roku tkwi mocno w historycznej pamięci Czechów?[/b]
[b]Jiří Friedl:[/b] Myślę, że teraz już nie tak bardzo jak na przykład tuż po II wojnie światowej. Wydarzenia z października 1938 roku zapisały się zresztą bardziej w pamięci Czechów na Zaolziu niż całości naszego narodu.Pamiętajmy też, że w czasach komunistycznej CSRS Polska była krajem zaprzyjaźnionym i nie można było za wiele pisać o tym konflikcie. Dla Czechów symbolem zdrady pozostaje traktat w Monachium. Nie zmienia to faktu, że pamięć o tym, że Polacy zachowali się wtedy bardzo źle, jakoś przetrwała.