Reklama

Piotr Zaremba o nadużyciach w ocenach powstania warszawskiego

Kłóćmy się o powstanie, nawołuje Grzegorz Sroczyński w „Gazecie Wyborczej" w dzień po facebookowym werdykcie Radosława Sikorskiego. Czy rzeczywiście w każdym momencie i każdymi słowami? Czy cytaty z Kisiela i innych krytyków decyzji o godzinie W cokolwiek tu tłumaczą?

To Jacek Kuroń opisał w latach 90. pewne wystąpienie Barbary Labudy jako pierdnięcie w salonie. Otóż do wpisu Sikorskiego pasuje, niestety, ta właśnie metafora. Po szefie polskiego MSZ z taką biografią spodziewałbym się więcej.

Pranie rodzinnych brudów jest czasem oczyszczające. Ale czy na srebrnych godach rodziców? A może na pogrzebie? Starzy ludzie, którzy ledwie kilka lat temu doczekali się pełnego dowartościowania własnych biografii, mają prawo odebrać słowa o „narodowej katastrofie" jako skierowane do siebie, a nie do nieżyjącego dawno Bora-Komorowskiego. Obojętnie, jak sami oceniali wtedy i potem tę decyzję. Kto tego nie rozumie, kto czekał do tego dnia, aby im to zrobić, ten odznacza się piramidalnym brakiem wrażliwości.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama