Reklama

Wiewiórczy pałac Janukowycza

To może wyglądać na obsesję: po raz kolejny piszę tu o Wiktorze Janukowyczu. No cóż, bez niego nie byłoby najważniejszego od lat wydarzenia w naszym regionie – rewolucji, która doprowadziła do prawdziwej wojny.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Po raz pierwszy mam szansę zajrzeć do podkijowskiej rezydencji Meżyhiria, którą opuścił w pośpiechu pod koniec lutego, by niedługo potem pożegnać się z urzędem prezydenckim, a w końcu i z ojczyzną, Ukrainą.

Wiewiórki mają tu w parku wielką klatkę, a w niej drewniany pałac ustawiony na ziemi i drewniane budki, takie jednozwierzęce apartamenty, które wiszą na wysokości dwóch metrów, a kica się do nich po specjalnie ustawionych gałęziach. Wiewiórki nie przywykły do widoku i zapachu ludzi – za czasów Janukowycza park był pusty.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama