Reklama

Barbara Piwnik: Nie chodzi o to, by pokazać, kto bardziej napiął muskuły

Destabilizacja systemu sprawiedliwości postępuje od lat. Czym się różni dążenie do tego, żeby sędziowie Trybunału Konstytucyjnego byli różnicowani ze względu na to, kto ich zgłaszał, czy ktoś ich lubi czy nie, od dzielenia sędziów na neosędziów, paleosędziów i Bóg wie jeszcze jakich sędziów? To była pierwsza odsłona tej historii. A czy ktoś dzisiaj informuje opinię publiczną, jakie są jej skutki? Rozmowa z Barbarą Piwnik, sędzią w stanie spoczynku
Jeżeli ktoś chce być sędzią, musi stłumić nadmiernie rozwinięte ego – mówi Barbara Piwnik

Jeżeli ktoś chce być sędzią, musi stłumić nadmiernie rozwinięte ego – mówi Barbara Piwnik

Foto: rp.pl

Co się dzieje z naszym systemem sądownictwa? Przeszło półtora roku temu rozmawiałyśmy o chaosie w wymiarze sprawiedliwości. Czy w pani opinii coś się zmieniło na lepsze przez ten czas?

Chciałabym powiedzieć, że coś się zmieniło, zwłaszcza na lepsze. Ale stan wymiaru sprawiedliwości pozostawia coraz więcej do życzenia. Czyli nic się nie poprawiło, a nawet myślę, że jest gorzej. Klasa polityczna miała dość czasu, żeby obserwując efekty własnych decyzji, wyłapać to, co się nie sprawdziło i dokonać poprawek. Ale, jak widać, tak się nie dzieje. Za to coraz bardziej wszyscy pogrążamy się w tych sporach i niechęci.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama