Reklama

Historia Zagłady nie powinna służyć wygodnym, ale niepełnym narracjom

Czy powinno się badać kolaborację z okupantami i pisać o polskich obywatelach zaangażowanych w niemiecki aparat represji? Robić to wręcz należy. Wypada jednak zachować w tych badaniach stosowne proporcje i historyczną perspektywę.
Cmentarz żydowski w Starachowicach

Cmentarz żydowski w Starachowicach

Foto: BARTOSZ STAŃCZAK/WIKIPEDIA

Właśnie mija 85 lat od utworzenia w Wierzbniku, dzisiejszej części Starachowic, getta dla ludności żydowskiej. Zlikwidowano je po kilkunastu miesiącach, 27 października 1942 r. W ów październikowy wtorek ulice Wierzbnika otoczono szczelnym kordonem jeszcze przed świtem. Robotników spieszących na poranną zmianę w starachowickich fabrykach, pracujących teraz pełną parą dla przemysłu wojennego, zawrócono siłą do domów albo skierowano prosto na pobliski rynek. Żydowska służba porządkowa, wspierana przez polskich policjantów, tzw. granatowych, zaczęła chodzić od domu do domu, by powiadomić mieszkańców o obowiązku natychmiastowego stawienia się w miejscu koncentracji. Rozkaz był jednoznaczny: kto stawi opór lub nie opuści domu, zostanie rozstrzelany.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama