Właśnie mija 85 lat od utworzenia w Wierzbniku, dzisiejszej części Starachowic, getta dla ludności żydowskiej. Zlikwidowano je po kilkunastu miesiącach, 27 października 1942 r. W ów październikowy wtorek ulice Wierzbnika otoczono szczelnym kordonem jeszcze przed świtem. Robotników spieszących na poranną zmianę w starachowickich fabrykach, pracujących teraz pełną parą dla przemysłu wojennego, zawrócono siłą do domów albo skierowano prosto na pobliski rynek. Żydowska służba porządkowa, wspierana przez polskich policjantów, tzw. granatowych, zaczęła chodzić od domu do domu, by powiadomić mieszkańców o obowiązku natychmiastowego stawienia się w miejscu koncentracji. Rozkaz był jednoznaczny: kto stawi opór lub nie opuści domu, zostanie rozstrzelany.