Reklama

Kataryna: To Putin jest największym beneficjentem pierwszego roku prezydentury Trumpa

Donald Trump: „Jest tylko jedna rzecz. Tak, jest jedna rzecz. Moja własna moralność. Mój własny umysł. Tylko to może mnie powstrzymać. Nie potrzebuję prawa międzynarodowego”.
Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: REUTERS/Ramil Sitdikov

Ta odpowiedź Trumpa na pytanie dziennikarza o zgodność amerykańskiej interwencji w Wenezueli z prawem międzynarodowym jest najlepszym podsumowaniem pierwszego roku jego kadencji zarówno w polityce krajowej, jak i międzynarodowej. I nie ma chyba nic bardziej przygnębiającego niż świadomość, że losy świata – także nasze – w tak dużym stopniu zależą od moralności i umysłu człowieka, którego moralna kondycja dorównuje tylko tej intelektualnej, a tę najlepiej oddaje chwalenie się „zdaniem” medycznego testu na demencję, który wziął za test na inteligencję i jest bardzo dumny, bo jest pierwszym amerykańskim prezydentem, któremu lekarze regularnie i w coraz krótszych odstępach czasu zlecają test dla pacjentów z zaburzeniami poznawczymi.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama