Reklama

70 lat od śmierci Garegina Nżdeha. Armenia wciąż żyje jego cieniem

70 lat temu w centralnym radzieckim więzieniu we Włodzimierzu umarł najważniejszy ormiański więzień polityczny ZSRR Garegin Nżdeh. Jego biografia pozwala zrozumieć wiele i z samej Armenii, i w ogóle – z Kaukazu.
W 1944 r. Garegin Nżdeh dobrowolnie poddał się Rosjanom. Liczył na wspólną zemstę na Turkach za to l

W 1944 r. Garegin Nżdeh dobrowolnie poddał się Rosjanom. Liczył na wspólną zemstę na Turkach za to ludobójstwo. Naturalnie się przeliczył

Foto: wikipedia

Reklama

W czasie I światowej Garegin Nżdeh był jednym z najważniejszych dowódców oddziałów ormiańskich walczących po stronie rosyjskiej przeciw Turkom. Przedtem, w czasie wojny bałkańskiej, bił się zaś – wraz z innymi ormiańskimi ochotnikami – przeciw Turkom w armii bułgarskiej.

Skąd wziął się zawzięty stosunek Ormian do Turków, tłumaczyć nie trzeba. Choć na przestrzeni setek lat przynależności do Imperium Osmańskiego wzajemne relacje układały się różnie, i początkowo nie tylko antagonistycznie, to w miarę narastania nacjonalizmów (po obu stronach, ale z reguły bywa, że groźniejszy i bardziej krwawy jest ten będący udziałem narodu dominującego, państwowego) zaczęli Ormianie stawać się ofiarami kolejnych dokonywanych przez Turków rzezi. Rzezi z biegiem czasu przyjmujących coraz bardziej eksterminacyjny charakter. Ich zwieńczeniem (ale właśnie – zwieńczeniem, a nie zaskakującym ewenementem) było zorganizowane przez państwo osmańskie ludobójstwo Ormian na obszarze całej Anatolii w latach I wojny światowej.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama