W czasie I światowej Garegin Nżdeh był jednym z najważniejszych dowódców oddziałów ormiańskich walczących po stronie rosyjskiej przeciw Turkom. Przedtem, w czasie wojny bałkańskiej, bił się zaś – wraz z innymi ormiańskimi ochotnikami – przeciw Turkom w armii bułgarskiej.
Skąd wziął się zawzięty stosunek Ormian do Turków, tłumaczyć nie trzeba. Choć na przestrzeni setek lat przynależności do Imperium Osmańskiego wzajemne relacje układały się różnie, i początkowo nie tylko antagonistycznie, to w miarę narastania nacjonalizmów (po obu stronach, ale z reguły bywa, że groźniejszy i bardziej krwawy jest ten będący udziałem narodu dominującego, państwowego) zaczęli Ormianie stawać się ofiarami kolejnych dokonywanych przez Turków rzezi. Rzezi z biegiem czasu przyjmujących coraz bardziej eksterminacyjny charakter. Ich zwieńczeniem (ale właśnie – zwieńczeniem, a nie zaskakującym ewenementem) było zorganizowane przez państwo osmańskie ludobójstwo Ormian na obszarze całej Anatolii w latach I wojny światowej.