Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Z Andrzejem znaliśmy się z podstawówki – mówi Marcin Kędryna. Na zdjęciu z prezydentem Dudą w październiku 2015 roku
Z Andrzejem znaliśmy się z podstawówki. Byliśmy w jednym zastępie. Ale później nie widywaliśmy się kilkanaście lat. Wpadliśmy na siebie na Wiejskiej. To był chyba 2005 rok. On wtedy zaczynał pracę nad ustawą lustracyjną. No i zaczęliśmy się spotykać – raz częściej, raz rzadziej. Chętnie słuchał, gdy opowiadałem mu, jak wygląda świat z punktu widzenia liberalnej Warszawki. Gdy startował w 2010 roku na prezydenta Krakowa spytał mnie, czy mam jakiś pomysł na kampanię. Miałem, ale mu się nie spodobał. Zaproponowałem, by obiecał, że wyrzuci z Rynku głowę Mitoraja.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: