Fragment książki Anny Sawińskiej „Kraina jednej szansy. O edukacji w Korei Południowej”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne, Wołowiec 2025
W Korei wykształcenie ściśle koreluje z pozycją władzy oraz z poziomem dochodów. Absolwenci uniwersytetów SKY (trzy najbardziej prestiżowe uczelnie: Narodowy Uniwersytet w Seulu, Uniwersytet Koreański i Uniwersytet Yonsei – przyp. red.) zajmują większość wysokich stanowisk rządowych i kierowniczych w czebolach. Według badań z 2016 roku absolwenci tych trzech uczelni stanowili pięćdziesiąt trzy procent składu ciała ustawodawczego w Zgromadzeniu Narodowym, zajmowali siedemdziesiąt jeden procent stanowisk ministerialnych, czterdzieści dziewięć procent stanowisk szefów samorządów oraz pięćdziesiąt trzy procent stanowisk dyrektorskich w administracji publicznej. Dla zawodów prawniczych oraz dyrektorów szpitali odsetek ten wynosił odpowiednio sześćdziesiąt pięć i sześćdziesiąt trzy procent. Obecny rząd Korei Południowej złożony jest w aż siedemdziesięciu dziewięciu procentach z absolwentów koreańskiej Ligi Bluszczowej. W roku 2014 osiemdziesiąt cztery procent nominowanych sędziów ukończyło jeden z uniwersytetów SKY i mimo spadającego trendu dziesięć lat później liczba ta ciągle stoi na poziomie sześćdziesięciu dwóch procent. W roku 2021 połowa wszystkich nominowanych sędziów pochodziła z jednej tylko uczelni – Narodowego Uniwersytetu w Seulu. Badania z roku 2019 pokazują, że ponad czterdzieści procent dyrektorów generalnych pięciuset największych firm koreańskich to również absolwenci tychże szkół wyższych.