Reklama

Jacek Protasiewicz: Jacek Kurski, z błogosławieństwem Jarosława Kaczyńskiego, zabił PO–PiS

„Dziadek z Wehrmachtu” to był kamień węgielny budowanego trwalszego podziału na MY (patrioci, potomkowie powstańców warszawskich, katolicy) i ONI (reprezentanci obcych interesów, na pasku Berlina) - mówi Jacek Protasiewicz, były polityk PO i specjalista od kampanii wyborczych.
Miałem poczucie, że ostatnie dni kampanii były fatalne, bo zamiast podjąć z PiS spór na wizję Polski

Miałem poczucie, że ostatnie dni kampanii były fatalne, bo zamiast podjąć z PiS spór na wizję Polski, musieliśmy się tłumaczyć z dziadka wcielonego do Wehrmachtu – mówi o wyborach prezydenckich sprzed 20 lat Jacek Protasiewicz. Na zdjęciu jako szef sztabu kandydata Donalda Tuska w drodze na konferencję prasową 6 października 2005 roku

Foto: Bartłomiej Zborowski/pap

20 lat temu upadł projekt wspólnych rządów Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, ale niektórzy twierdzą, że PO–PiS cały czas rządzi Polską, tylko że nie razem, ale na zmianę. Czy pan też tak by powiedział? 

Nie, PO–PiS definitywnie skończył się po kampanii prezydenckiej w 2005 roku, w trakcie negocjacji o utworzeniu rządu, które nie doszły do pozytywnego finału.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama