Reklama

Michał Szułdrzyński: Po debacie w Końskich nasza polityka stała się trochę inna

W czasie debaty w Końskich algorytmy w pewnym sensie się zresetowały. Porzuciły wcześniejsze wzorce i zaczęły zachowywać się w nowy sposób.
Zwolennicy Rafała Trzaskowskiego przed debatą prezydencką w Końskich.

Zwolennicy Rafała Trzaskowskiego przed debatą prezydencką w Końskich.

Foto: PAP/Adam Komorowicz

Debaty przedwyborcze już nigdy nie będą takie jak dawniej. Za czasów radia wystarczyło mieć charyzmatyczny głos, potem, gdy do gry weszły telewizje, liczyły się uroda, dobry makijaż, uśmiech itp. W pewnym momencie jednak to przestało wystarczać, więc zaczęły się gadżety, które miały upiększać debaty. Że ten potwór zjadł własny ogon – przekonaliśmy się w ostatni poniedziałek, gdy na debatę jeden z kandydatów przyniósł nietypowy gadżet. Gadżetem tym był specjalny worek z napisem „Gadżety od kontrkandydatów” przyniesiony przez Szymona Hołownię.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama