Reklama

Zapomniane wyczyny konspiratorek z AK

Ich zadaniem pod okupacją było zorganizować sieć komunikacji z Polakami wywiezionymi do Niemiec – jeńcami i przymusowymi robotnikami. I zrobiły to. Ryzykowały wszystko.
Irena Komorowska pisała do wywiezionych szyfrowane listy, pozornie szalenie romantyczne. Nikt w IKO

Irena Komorowska pisała do wywiezionych szyfrowane listy, pozornie szalenie romantyczne. Nikt w IKO nie wiedział, że jest żoną gen. Bora-Komorowskiego (na zdjęciu dekadę przed wojną z mężem, wówczas jeszcze podpułkownikiem, przed bramą zamku Świrz niedaleko Lwowa)

Foto: biblioteka.ossolineum.pl/wydarzenia/komorowscy/

Wy jesteście mocni, silni – my słaba płeć”, mówią słowa znanej piosenki. Jednak burzliwa historia naszego kraju często sprawiała, że kobiety brały sprawy w swoje ręce i angażowały się w ryzykowne przedsięwzięcia, z wojaczką włącznie. Także w XX w. Polki miały swój udział w przygotowaniu obronnym kraju, czego wyrazem w czasie wojen o granice świeżo odrodzonego państwa polskiego była Ochotnicza Legia Kobiet, a w niespokojnych latach międzywojennych – Przysposobienie Wojskowe Kobiet. Na tej bazie w czasie II wojny światowej mógł powstać kobiecy oddział dywersyjno-sabotażowy AK „Dysk” pod dowództwem Wandy Gertz i inne komórki polskiego podziemia organizowane przez panie. Mniej znana z nich powstała przy Komendzie Głównej w Warszawie i swoją siecią sięgała daleko w głąb III Rzeszy.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama