Reklama

Mariusz Cieślik: Kaczyński beneficjentem sukcesu Trumpa. Oddał swoją dyżurną rolę

Im więcej jest Trumpa, tym mniej Kaczyńskiego. Im gorszy jest Donald, tym lepszy Jarosław.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Szymon Pulcyn

Są na tym świecie rzeczy, których zrozumieć nie sposób, bo z rozumem nic wspólnego nie mają. Jedną z nich jest niechęć, by nie rzec nienawiść, znacznej części światowych mediów do Donalda Trumpa. Skala antytrumpowskiego zaangażowania mediów przekracza chyba wszystko, co w ostatnich dekadach wydarzyło się w świecie demokratycznym. Gdyby rzecz działa się w warunkach stalinizmu, dołożono by jeszcze „wroga ludu”, „psa łańcuchowego imperializmu” czy „zaplutego karła reakcji”. Ale poza tym już wszystko było. Był rasistą, faszystą, mordercą. Ba, Hitlerem. Choć, trzeba przyznać, w nienawiści do swojego prezydenta przodują media amerykańskie. W naszych, chyba z powodu powszechnego sentymentu proamerykańskiego, jest z tym trochę lepiej. Ale tylko trochę.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama