Reklama

Wygrała Kamala Harris. Twórcy „Dnia Zero” musieli w to wierzyć

Technooligarchia, rosyjska dezinformacja napędzana przez cynicznych podcasterów i były prezydent USA – szeryf o twarzy Roberta De Niro. Do tego zatroskana czarnoskóra pani prezydent. Brzmi znajomo? „Dzień Zero” to łabędzi śpiew amerykańskich liberałów.
Wygrała Kamala Harris. Twórcy „Dnia Zero” musieli w to wierzyć

Foto: Jojo Whilden

Stworzony przez Erica Newmana, Noaha Oppenheima, Lesli Linkę Glatter (reżyseria) i zdobywcę Pulitzera z „New York Timesa” Michaela Schmidta trafia na Netfliksa w idealnym momencie. Podczas gdy Donald Trump zuchwale rozmontowuje globalny porządek oparty na założeniu, że USA jest moralną latarnią i biblijnym „miastem na wzgórzu” z przemówienia Ronalda Reagana, Netflix pokazuje serial jakby wyjęty ze snów demokratycznych pięknoduchów z ery triumfalizmu Baracka Obamy. Jeszcze niedawno skomentowałbym ten serial ironicznie, ale po tym, co wyprawia cynicznie prorosyjska administracja Trumpa, oglądałem go inaczej.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Plus Minus
Największe zagrożenie dla globalnej gospodarki zaczyna płynąć z USA
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Plus Minus
„Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos”: Sikający astronauta
Plus Minus
„Resident Evil: Requiem”: Powrót do Raccoon City
Plus Minus
„Felietony”: Felietonista? Naprawdę?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama