4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Już niedługo ci, którzy radykalnie kwestionują politykę państwa, mogą zostać uznani w Niemczech za podejrzanych o stanowienie zagrożenia dla bezpieczeństwa. Na zdjęciu: niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser odwiedza miejsce ataku samochodowego na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu 21 grudnia 2024 r.
Czy powtórzenie w naszym kraju „wariantu rumuńskiego” – rozumianego, czy to dosłownie jako zwycięstwo kandydata prawicy i następnie unieważnienie wyborów pod zarzutem otrzymania przezeń podejrzanego wsparcia z zagranicy, czy też szerzej w ramach użycia w celu niedopuszczenia zwycięzcy do objęcia urzędu jakiegoś innego pretekstu lub dokonanie wcześniejszej manipulacji, zniekształcającej wynik, jest możliwe?
Na to pytanie można odpowiedzieć na kilka sposobów. Można zastanawiać się nad możliwością istnienia takich intencji w „grupie trzymającej władzę” i tego, czy do pomyślenia jest, że spróbuje ona te intencje zrealizować. Ale można też rozważać to, czy jest realne, aby jej się to udało, o ile spróbuje. Rozwiązanie obu tych kwestii może być różne. Zanim jednak zaczniemy je analizować, pomyślmy, dlaczego w ogóle je stawiamy. Bo niby po co rządzący mieliby rozpatrywać takie scenariusze, skoro Rafał Trzaskowski może w pełni wygrać wybory najzupełniej uczciwie, i to z bezpiecznym dystansem? I na dobitkę dziś więcej wskazuje na taką możliwość niż na jakąkolwiek inną?
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.