Reklama

Historia nie dobiegła końca

Putinowska Rosja skorzystała z aury przeszłości i tęsknoty do komunizmu na świecie, zdobywając niezasłużoną sympatię biednych krajów. Widzą w niej nawet siłę zdolną wyzwolić innych spod jarzma imperializmu, choć jest jedną z ostatnich potęg kolonialnych.
Wezwanie do walki z terroryzmem przesłoniło krwawy konflikt, w którym armia rosyjska stanęła naprzec

Wezwanie do walki z terroryzmem przesłoniło krwawy konflikt, w którym armia rosyjska stanęła naprzeciw czeczeńskich (muzułmańskich) bojowników o niepodległość. Na zdjęciu: czeczeńscy cywile wnoszą zapasy do bunkra podczas rosyjskiego szturmu na Grozny, 1995 r.

Foto: David Brauchli/Sygma via Getty Images

Po drugiej wojnie światowej nastały czasy zimnej wojny. W tym okresie komunizm stale się rozprzestrzeniał: od Chin (1949) przez Koreę (1953), Kubę (1959), Azję Południowo-Wschodnią (1975), Afrykę (1974–1975) aż po Afganistan (1978). 26 krajów na świecie – ponad jedna trzecia ludzkości – znalazło się pod rządami marksistowsko-leninowskimi, które każdorazowo wprowadzano przy użyciu siły. Okres ten można nazwać złotymi czasami komunizmu.

Późniejszy bieg zdarzeń był konsekwencją tej ekspansji. Pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych zachodnie demokracje, które mają obsesję na punkcie potęgi ZSRS – w rzeczywistości znacznie mniejszej, niż uważano, czego dowiódł rozpad imperium w 1991 roku – próbowały wykorzystać kraje uchodzące za ideologicznych wrogów Moskwy do podzielenia lub osłabienia bloku wschodniego.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama