Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Joanna Puchalska, „Kresowi Sarmaci”, Fronda, 2015
Rzecz dzieje się kilkanaście lat po powstaniu styczniowym i zniesieniu w zaborze rosyjskim pańszczyzny; kontakty między dworem a wsią bywały w tym czasie źródłem ostrych konfliktów. Ale nie w tym przypadku. „Ostatecznie uradzono – pisze autorka – że ksiądz katolicki wyprowadzi trumnę z dworu do granicy majątku, skąd na cmentarz kondukt powiedzie batiuszka, a tam odprawianie ceremonii przejmie znowu kapłan obrządku łacińskiego".
Rozczulające, prawda? I taka jest ta książka – nostalgicznie rozrzewniająca. Jej autorka za cel postawiła sobie przypomnienie świata, który – kurcząc się od upadku powstania styczniowego – ostatecznie został rozjechany sowieckimi czołgami w roku 1939. W zbiorze opowieści, które Puchalska określa (chyba jednak trochę na wyrost) jako gawędy szlacheckie, próżno szukać modnej na lewicowo-liberalnych salonach narracji. Narracji, zgodnie z którą sarmatyzm to nic dobrego. Bo ostentacyjna konsumpcja, zamiłowanie do luksusu, pogarda dla reszty społeczeństwa, kolonializm... Ukutą przed kilku laty przez krakowskiego socjologa Jana Sowę teorię o quasi-kolonialnym charakterze I Rzeczypospolitej powtarzają dziś do znudzenia i coraz bardziej bezrefleksyjnie zastępy intelektualnych celebrytów. W związku z tym lekko lukrowany sarmatyzm, jak ten w wydaniu Joanny Puchalskiej, staje się czymś sympatycznym i godnym uwagi.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: