Reklama

Świąteczne opowiadanie Jana Maciejewskiego

Muzyk, kiedy patrzy na nuty, słyszy dźwięki. Matematyk śledzący niezrozumiałe ciągi liczb i znaków odczuwa wibracje niedostępnej zmysłom harmonii. Kojące mrowienie porządku. Hieroglify niedostępnych sensów, języki innych światów. Ten tu, zapisany w notatniku, okazuje się niemy. Nieprzetłumaczalny.Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: „Ojcze mój!” A gdy ten rzekł: „Oto jestem, mój synu” – zapytał: „Oto ogień i drwa, a gdzie jest jagnię na całopalenie?”. Księga Rodzaju 22,7

Aktualizacja: 24.12.2023 21:50 Publikacja: 22.12.2023 07:02

Świąteczne opowiadanie Jana Maciejewskiego

Foto: Roland Nagy/AdobeStock

No, dalej, jeszcze tylko jeden krok. Mówię, chociaż zasycha mi w gardle. Uspokajam go, wbrew temu, że trzęsą mi się ręce; upewniam, ale tak naprawdę cały jestem z wątpliwości. A jednak, co począć, zaszliśmy już tak daleko. Tak niewiele kroków dzieli nas od szczytu. Tylko ta przepaść. To nawet nie będzie skok, stopy nie oderwą się równocześnie od ziemi, najwyżej na ułamek sekundy. Wiem, że mój strach nie jest racjonalny. Nic nam nie grozi; ani mnie – będącemu po tej stronie, ani jemu, pół metra ode mnie. Powtarzam w kółko: „nie patrz”, „blisko”, „czekam”, „dalej”. Kilka międlonych w ustach słów, guma do żucia dawno bez smaku. Dźwięki bez znaczenia ani sensu. Konkretem jest tylko przepaść. My obaj bledniemy, ona staje się coraz wyraźniejsza. Jej głębokości nie byłem w stanie ocenić od początku, to zresztą bez znaczenia – 500 czy 1000 metrów – na końcu czeka to samo. Teraz jednak staje się coraz szersza. Będzie musiał się wybić, nie doleci. Synu, tylko jeden krok.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama