Reklama

Filmy oglądam w gorączce

Po blisko 20 latach odświeżam sobie twórczość Stanisława Lema. Dzisiaj dostrzegam zupełnie inne rzeczy niż wcześniej, m.in. doskonałe poczucie humoru. Czasem aż się zastanawiam, w jaki sposób są tłumaczone na inne języki te jego subtelne żarty.
Filmy oglądam w gorączce

Foto: archiwum prywatne

Przejrzałem swoją bibliotekę, aby sprawdzić, co najczęściej lub niedawno przeczytałem. Okazało się, że jestem typem czytelnika, który wraca do swoich klasyków. Sięgam więc po Harukiego Murakamiego, Stanisława Lema, a także Michaiła Bułhakowa. Zacząłem się przy tym zastanawiać, czy coś ich łączy, czy są w jakiś sposób powiązani. U wszystkich tych trzech autorów świat rzeczywisty przenika się z fantastycznym. Bułhakowa przeczytałem chyba wszystkie dzieła, ale oczywiście jego najpopularniejszym utworem jest „Mistrz i Małgorzata”. Od zawsze ten człowiek mnie fascynował. Szukałem różnych tropów oraz poszlak i oczywiście ta jego najznamienitsza powieść jest dziełem, gdzie to wszystko ma swoją kulminację.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Kataryna: SAFE 0 procent, czyli prezydent Karol Nawrocki jak Scarlett O’Hara
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
Bogusław Chrabota: Z wielu złych scenariuszy jeden dla Iranu jest najgorszy
Plus Minus
Prof. Bogdan Góralczyk: Dlaczego Xi Jinping prze do spotkania z Donaldem Trumpem
Plus Minus
Ksiądz Surgent przez lata krzywdził dzieci. Czy kardynał Wojtyła mógł go powstrzymać?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama