Reklama

„Świdermajerowie”: Wysokie progi Świdra

To był dobry pomysł, by opowiedzieć o fenomenie linii otwockiej, wychodząc od jej niesamowitej architektury. Jest tylko jedno „ale”.
„Świdermajerowie”, Katarzyna Chudyńska-Szuchnik, wyd. Dowody

„Świdermajerowie”, Katarzyna Chudyńska-Szuchnik, wyd. Dowody

Foto: mat.pras.

Termin „świdermajer”, określający specyficzną, podwarszawską, drewnianą architekturę letniskową, ukuł poeta Konstanty Ildefons Gałczyński: „połączył nazwę rzeki płynącej przez jedno z osiedli letniska z odwołaniami do kultury mieszczańskiej” – czytamy w książce Katarzyny Chudyńskiej-Szuchnik. Ale to niejedyny rodzaj zabudowy, jaki wymienia autorka w swojej książce o niezwykłych domach w Otwocku i okolicach oraz mieszkających w nich ludziach. Wymienia też m.in. „domy bezpańskie”, „domy ogniska” (świderfajery) i „domy skarbonki”.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama