Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Joe Biden nie chce udziału USA w światowym konflikcie zbrojnym i musi mieć świadomość, że balansuje na krawędzi gry z groźnym psychopatą. Gry, której przecież mógłby uniknąć niewielkim kosztem naszego bezpieczeństwa. Na zdjęciu podczas odlotu z Warszawy, 22 lutego
Efektowna, ale co zapowiada? – takim pytaniem wstępnym można by skwitować wizytę prezydenta USA Joe Bidena w Ukrainie i Polsce. Dla Jana Rokity (tygodnik „Sieci”) istotne jest nie to, co szef amerykańskiej administracji zapowiedział (bo zaoferował nam głównie pokłady wolnościowej retoryki), ale sam sygnał. Biden zaprzeczył swoją wyprawą na wschód Europy, jakoby Stany Zjednoczone mogły być gotowe na odstąpienie od wspierania Ukrainy czy na partycypowanie w jakimś planie jej podziału na rzecz Putina.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: