Reklama
Reklama

Jan Maciejewski: Konfederacja czy kompleksy?

Żeby otworzyć się na innych, trzeba samemu być wspólnotą. Żeby móc miłować bliźniego, a nie tylko wykorzystywać go jako narzędzie do leczenia własnych kompleksów, na początek trzeba pokochać samego siebie.
Jan Maciejewski: Konfederacja czy kompleksy?

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Nie tylko wojna rozpoczęła się dziesięć miesięcy temu. Swój początek, a raczej nową odsłonę, datuje też od 24 lutego 2022 roku unikalna, przednowożytna forma istnienia Polaków w historii. Konfederacja (bez skojarzeń z pewnym politycznym ugrupowaniem o tej nazwie) – oddolny, masowy ruch, obywatelskie przymierze. Potwierdzenie, dowód, że to obywatele są prawdziwym suwerenem Rzeczypospolitej. W tym przypadku formułę konfederacji przyjął heroiczny, solidarnościowy zryw pomocy dla Ukraińców. Ręka w rękę pracowały ze sobą panie z kółek różańcowych z tymi spod znaku błyskawicy. To doświadczenie może, a nawet powinno stać się aktem założycielskim nowego, polskiego nacjonalizmu. Niepojętego jednak w kategoriach wspólnoty krwi, ale idei wolności; projektu skierowanego przeciw wschodniemu despotyzmowi.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Plus Minus
Największe zagrożenie dla globalnej gospodarki zaczyna płynąć z USA
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Plus Minus
„Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos”: Sikający astronauta
Plus Minus
„Resident Evil: Requiem”: Powrót do Raccoon City
Plus Minus
„Felietony”: Felietonista? Naprawdę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama