Książka Felsztinskiego i Popowa „Od Dzierżyńskiego do Putina” nie jest jednak historią sowieckich i rosyjskich służb, choć z pozoru tak wygląda. Stanowi próbę wyprowadzenia obecnego stanu rzeczy z tradycji rządów ZSRR i Rosji, gdzie zmagania o władzę pomiędzy bezpieką a partią były stałym elementem. Raz dominowała jedna, raz druga strona, w latach przesileń za każdym razem towarzyszyły temu zagony trupów. To upodobanie do fizycznej likwidacji oponentów zakończyło się, choć nie całkiem, za rządów Chruszczowa i potem już nie przejawiało się w tak okazałej formie. Co nie znaczy, że konfrontacja ustała.