Ludzie w Mariupolu wciąż są podzieleni na dwie mniej więcej równe części – tych, którzy są wierni Ukrainie, i tych, którzy po cichu popierają separatystów. Mimo to miasto jest przykładem tego, jak w cieniu wojny Ukraina z powodzeniem buduje swoją nową tożsamość.
Gdy w sierpniu i we wrześniu 2014 roku separatyści zaatakowali Mariupol czołgami i bronią ciężką, mieszkańcy stanęli po stronie obrońców, bojąc się realnej możliwości zniszczenia miasta. Na zdjęciu Mariupol, wrzesień 2014 r.
Mariupol jest miastem portowym pełnym fabryk i brudnych ulic, nad którymi wciąż unosi się chmura śmierdzącego smogu. Przed kilku laty było tu jeszcze gorzej – należał wtedy do najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie, ale z powodu obecnej wojny przemysł ciężki upadł.
– Przynajmniej w czymś nam ta wojna pomogła – mówi pewnego dnia z ironią Liza.
Pozostało jeszcze 98% artykułu
Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej
Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)