Jedna „polskość" przywiązuje większą wagę do sfery symbolicznej, do bardziej tradycyjnie pojmowanej więzi z Kościołem i do pojęcia narodu. Druga, trochę młodsza, zamożniejsza, trochę bardziej wielkomiejska, bardziej prywatyzuje swoją wiarę i w podobny sposób przeżywa patriotyzm. Te dwie „Polski", które siebie nawzajem wykluczają, wspólnie tworzą Rzeczpospolitą. Kocham obie jej piękne twarze. Wstydzę się i obawiam wszelkich przejawów jej brzydszego oblicza.
Nieufność przerodzila się w Polsce we wrogość (bchody 86. miesięcznicy smoleńskiej, Warszawa, czerwiec 2017 r. Obywatele RP kontra uczestnicy marszu PiS)