Reklama

Rok radosnej przyszłości

W cywilizowanym świecie parlamentarne komisje śledcze powstają, by badać nadużycia władzy. Dlatego zwykle pełnią rolę gwaranta interesów opozycji pozbawionej przecież na co dzień instrumentów rządzenia. A w Polsce? Komisja hazardowa najpierw pozbyła się przedstawicieli opozycji, a następnie zaczęła ją tropić.

Kto wywołał aferę hazardową? Wygląda na to, że Przemysław Gosiewski. Kto próbuje dotrzeć do prawdy? Posłowie PO. Dlatego pozbyli się z komisji Beaty Kempy (kierowała się wąsko rozumianym, partyjnym interesem) oraz Zbigniewa Wassermanna (uwikłany w hazardowy biznes). Słusznie, komisja musi działać bezstronnie i rzeczowo, pisowcy zaś robią, co mogą, by ryć, kwestionować, podważać. Dla takich jak oni w porządnym organie władzy państwowej miejsca być nie powinno. Podziwiam tylko anielską cierpliwość posła Mirosława Sekuły z PO, który niczym lekarz mający do czynienia z niesfornymi dziećmi uspokajał brykającego raz po raz Wassermanna. Niech ludzie patrzą i uczą się, na czym polega prawdziwa demokracja.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama