Reklama

Nieznośna, dziecięca naiwność

Wygląda na to, że ofiarą zmian cywilizacyjnych stały się filmy i sztuki dla dzieci. Wprawdzie pełno ich w repertuarach kin i teatrów, wprawdzie na ich promocję wydaje się z roku na rok coraz więcej, ale…

Ale proszę pójść z dzieckiem na te tak skutecznie promowane dzieła, proszę spróbować znaleźć w nich czar, wdzięk, przesłanie. Nic z tego, obawiam się.

Po ostatnich wizytach ze swoją sześcioletnią córką w kinie i teatrze przecierałem oczy ze zdumienia. Zamiast prostej, zrozumiałej dla dziecka bajki obejrzałem dziwaczne opowieści ni to dla dzieci, ni to dla dorosłych. Gdzież im do “Kota w butach”, “Kopciuszka” czy “Tomcia Palucha”, nie wspominając już nawet o “Opowieściach z Narnii”. Zresztą mniejsza o moje wrażenia, w końcu to nie ja miałem się bawić. Ważniejsze, że wyraźne objawy znudzenia i zaskoczenia dostrzegłem u małych widzów. W pewnym teatrze zobaczyłem scenę, w której prostytutka czyha na porwanego przez złą czarownicę tatusia. Albo taki choćby “Ratatuj” opowiadający o tym, jak niezwykłymi kucharzami mogą być szczury. Czasem aż trudno uwierzyć, co potrafi współczesna technika. Tylko co z tego? Gdzie w tych opowieściach morał? Gdzie zderzenie dobra i zła, gdzie próba, której musi sprostać bohater, by otrzymać nagrodę? Gdzie, przede wszystkim, naiwność?

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama