Reklama
Rozwiń
Reklama

Joanna Szczepkowska: In vitro, matki i natura

Powiem wprost: podpisałabym ustawę o in vitro.
Joanna Szczepkowska

Joanna Szczepkowska

Foto: Fotorzepa/Darek Golik

Podpisałabym jednak ze świadomością, że wcale – wbrew temu, co twierdzą entuzjaści tej ustawy – nie dokładam się tym do leczenia niepłodności. Bo to nie jest leczenie. Kolejny raz zwolennicy jakiejś ustawy posługują się dość podstępną frazeologią.

Podpisałabym ze świadomością, że in vitro pozostaje etycznie niejednoznaczne. Gdybym wiedziała, że nie mogę mieć dzieci i tylko za pomocą in vitro może się to udać, z całą pewnością zdecydowałabym się na takie działania. Nie sądzę też, by robiła na mnie wówczas wrażenie sytuacja pozostałych zarodków. Podejrzewam, że dojrzewające we mnie dziecko skupiłoby całą moją uwagę.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama