Reklama

Andrzej Gajcy: Moda na aborcyjny coming out

Wszystko trwało 5 minut, czuję wielką ulgę". Słowa te mogłyby być hasłem kampanii reklamowej na przykład pastylek na wzdęcia albo ból głowy. Jednak za sprawą głośnego wywiadu w „Gazecie Wyborczej" stały się symbolem wolności, która wyraża się w prawie kobiety o decydowaniu o życiu lub śmierci nienarodzonego dziecka.
Andrzej Gajcy

Andrzej Gajcy

Foto: Archiwum prywatne

Wyznanie jednej z najbardziej utalentowanych młodych piosenkarek chyba nikogo nie pozostawiło obojętnym. Najbardziej zaszokował powód, dla którego ciąża została przerwana. Dziecko ani nie było chore, ani nie poczęło się w wyniku przestępstwa. Nie zagrażało także życiu matki. Okazało się wpadką zaliczoną przez ludzi dorosłych, którzy nie chcieli niczego zmieniać w swoim poukładanym życiu. Piosenkarka i jej partner, wychowujący już dwójkę dzieci, razem kupili więc bilet wart tysiąc złotych, by w jednej ze słowackich klinik usunąć poczętego nieplanowo malucha. W całym wywiadzie artystka nie kwestionuje tego, czym była jej ciąża i kogo postanowiła abortować.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama