Czy wielu nauczycieli otrzymuje wynagrodzenie minimalne?
Nie. Samorząd musi im bowiem wówczas wypłacić dodatek uzupełniający, by dorównać średnim wynagrodzeniom. Zobowiązuje do tego art. 30a Karty nauczyciela.
Związki zawodowe chronią wszystkich nauczycieli, także tych o niższych kwalifikacjach. Jeżeli ktoś otrzymuje gołą płacę zasadniczą, oznacza to, że nie jest najlepszym nauczycielem. Wszyscy pozostali pracują w nadgodzinach albo na etatach łączonych w różnych placówkach. W oświacie są ogromne braki kadrowe.
Czytaj więcej
Na więcej niż jeden etat i w kilku miejscach – tak pracują nauczyciele w polskiej oświacie.
Chcę jednak zaznaczyć, że państwo, w którym policjant zarabia więcej od nauczyciela, jest państwem totalitarnym. Nauczycielskie płace z pewnością należy podwyższyć. Konieczne jest też podniesienie pensum. Powinniśmy dorównać do liczby godzin wypracowywanych przez nauczycieli w krajach OECD. Nie jest również zrozumiałe, dlaczego takie samo pensum ma nauczyciel chemii czy polskiego i wychowania fizycznego; nauczyciel w starszych klasach i nauczaniu początkowym. To nieadekwatne. Z jednej strony pensum jest sztywne od lat, z drugiej zaś ministerstwo samo ustala wysokość nauczycielskich wynagrodzeń. W sumie tam, gdzie wypłaca się dodatki wyrównawcze, płaci się za nicnierobienie.
Inaczej byśmy też rozmawiali o nauczycielskich wynagrodzeniach, gdybyśmy wreszcie zlikwidowali Kartę nauczyciela. To relikt stanu wojennego.
Mówi pan o niskim pensum, ale kolejny rok z rzędu znosi się dotychczasowe limity nadgodzin. Dotyczy to zarówno placówek, do których uczęszczają obywatele Ukrainy, jak i zatłoczonych liceów. Pensum to fikcja.
To prawda. W rezultacie średnia nauczycielska pensja jest wysoka. W konsekwencji samorządy muszą wyrównywać płace osobom, które pracują tylko 18 godzin tygodniowo. A bardziej pracowite są pokrzywdzone.
Czytaj więcej
Po raz pierwszy w moim uniwersytecie nie ma pełnego naboru na studia nauczycielskie na nauczanie wczesnoszkolne. Musimy organizować nabór wrześniow...
Co się wlicza do wynagrodzenia średniego?
Wszystko. I nadgodziny, i samorządowe dodatki, i nagrody jubileuszowe.
A czy to nie jest koło zamachowe: im więcej nadgodzin, tym wyższe dodatki uzupełniające muszą być wypłacane przez samorządy?
Zgadza się. Państwo powinno przejąć koszt utrzymania pracowników oświaty. Obecnie subwencja oświatowa nie wystarcza nawet na płace. A resort edukacji umywa ręce. Prawo powinno jasno określać, za co płaci rząd, za co samorząd.
Czy płace nauczycieli to dla małych, wiejskich gmin duże obciążenie?
Ogromne. W niektórych gminach subwencja oświatowa starcza na połowę wydatków związanych z oświatą. Muszą dopłacić do szkół i przedszkoli kosztem innych zadań publicznych. W dużych miastach przy dużych budżetach jest łatwiej.