Reklama

Jarosław Gwizdak: Indiana Jones w wydaniu olsztyńskim

W sprawie ujawniania list trwa znana z mat zapaśniczych wstępna faza pojedynku: walka o uchwyt.
Jarosław Gwizdak: Indiana Jones w wydaniu olsztyńskim

Foto: Fotorzepa/Roman Bosiacki

W poprzednim felietonie pisałem o filmie „Boże Ciało" i jego głównym bohaterze „księdzu Tomaszu". Zastanawiałem się także, czy możliwy jest w naszym systemie sprawiedliwości „sędzia Tomasz". Odpowiedź przyszła zaskakująco szybko.

Okazało się, że podobne wątpliwości miał pan sędzia Paweł Juszczyszyn, delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. Zastanawiał się, czy pozytywnie zaopiniowany przez nową KRS sędzia sądu rejonowego jest sędzią, czy może raczej „sędzią Tomaszem". Postanowił zatem zwrócić się do Kancelarii Sejmu o udostępnienie list poparcia udzielonego członkom organu.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama