Innowacyjna gospodarka to sformułowanie odmieniane przez ekonomistów przez wszystkie przypadki. Ma zapewnić polski wzrost gospodarczy w najbliższych kilkudziesięciu latach w związku z końcem postrzegania naszego kraju jako źródła wydajnej i taniej siły roboczej. Czy jednak na pewno mamy na to szansę, zgłaszając w Europejskim Urzędzie Patentowym: 140 razy mniej wynalazków niż Niemcy, cztery razy mniej wynalazków niż jeden z producentów telefonów komórkowych i elektroniki czy wreszcie tyle wynalazków co Słowenia, mały pojugosłowiański kraj z 2 milionami obywateli (dane Europejskiego Urzędu Patentowego za rok 2013).
Rzecznicy trzymają się mocno
Przyczyn tego problemu jest z pewnością wiele, ale jeden z nich jest przeszkodą łatwą do usunięcia wobec planów szerokiej deregulacji zawodów. Jest nią bezwzględny monopol rzeczników patentowych na świadczone przez nich usługi.
Rzecznicy tworzą niezwykle hermetyczną korporację zawodową (ok. 900 członków, ok. 500 aktywnych zawodowo), w której szeregi bardzo trudno się dostać (nabór na kosztowną aplikację zawodową organizowany jest co trzy lata). Członkowie tej korporacji mają pilnie strzeżony monopol na reprezentację klientów przez Urzędem Patentowym RP we wszystkich rodzajach zgłoszeń. Przy tak ustanowionym monopolu dla nielicznej grupy uprawnionych – co nie wymaga szerszego komentarza – ceny i dostępność usług są poza zasięgiem przeciętnego wynalazcy (szczególnie że „genialny" i przynoszący zyski jest jedynie promil wynalazków – co wymaga podejmowania wielu prób komercjalizacji pomysłów).
Światowy ewenement
Tak ukształtowany w Polsce rynek usług związanych z ochroną własności przemysłowej to ewenement na skalę europejską, a nawet światową. Oto pośród krajów Unii Europejskiej zawód rzecznika patentowego (lub inny podobny) nie jest w żaden sposób uregulowany w Danii, Grecji, Finlandii, na Litwie, Łotwie, w Estonii, Bułgarii, Rumunii, na Cyprze, w Chorwacji czy we wspomnianej Słowenii (tak Unijna Baza Zawodów Regulowanych).
Jednocześnie praktycznie we wszystkich krajach, w których taki zawód jest uregulowany, rzecznicy patentowi działają na rynku co najmniej wspólnie z adwokatami czy radcami prawnymi (tak m.in. największe kraje w UE: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Holandia, Belgia czy Czechy, oraz także Europejski Urząd Patentowy). Wreszcie nawet tam, gdzie zawód rzecznika patentowego jest objęty monopolem na świadczone usługi bez możliwości korzystania z usług przedstawicieli innych zawodów prawniczych, wymagania stawiane kandydatom na rzeczników patentowych nie są wygórowane (np. Hiszpania – gdzie do świadczenia tych usług wymagany jest wpis na listę Urzędu Patentowego warunkowany posiadaniem dowolnego wykształcenia na poziomie licencjata lub inżyniera). Pośród krajów Unii, w których zawód rzecznika patentowego jest regulowany, wykształcenia na poziomie policealnym dłuższego niż cztery lata wymagają tylko Francja i Polska (u nas aż osiem lat: pięć lat studiów wyższych oraz trzy lata aplikacji rzecznikowskiej).