Wojciech Tumidalski: Wyrok na Jerzego S. wydany za szybko

Jedyne, na co powinniśmy mieć nadzieję w związku ze sprawą aktora Jerzego S. zatrzymanego na jeździe po alkoholu, to sprawiedliwy proces.

Publikacja: 18.10.2022 12:36

Wojciech Tumidalski: Wyrok na Jerzego S. wydany za szybko

Foto: Adobe Stock

Na razie wiemy tyle, ile podały media, głównie prorządowe, podlewając sosem nieskrywanej satysfakcji wiadomość o aktorze, który potrącił motocyklistę, nie zatrzymał się by mu pomóc, a gdy inny kierowca zapobiegł jego ucieczce okazało się, że aktor nie jest trzeźwy.

Do działań już przystąpiła policja i prokuratura, które dopiero muszą szczegółowo ustalić, jak przebiegło całe zdarzenie, kto i w jakim zakresie był jego sprawcą, co zza kierownicy auta widział aktor, ile alkoholu miał we krwi i przede wszystkim: czemu uciekał – o ile była to ucieczka.

I dopiero po ustaleniu wszystkich tych okoliczności sprawa może trafić do sądu, gdzie zostanie rozstrzygnięte, czy należy się za to kara i jeśli tak, to w jakiej wysokości. Jeśli było tak, jak opisują to media, sytuacja jest nie do obrony. Zresztą sam Jerzy S., syn krakowskiego prokuratora, zapewne dobrze o tym wie.

Czytaj więcej

Aktor Jerzy S. prowadził po spożyciu alkoholu. Potrącił motocyklistę

Nie wiedzą tego natomiast – albo wiedzą, ale mają w poważaniu – internauci, w tym politycy, którzy na tej sprawie próbują zbić popularność. Oczywiście przywołują historię piosenkarki Beaty Kozidrak skazanej za jazdę po pijanemu. W uzasadnieniu wyroku w jej sprawie – zresztą wcale nie łagodnego – sąd odwołał się do dorobku artystycznego wokalistki jako okoliczności łagodzącej. To bałamutny argument, bo ów dorobek sąd przywołał wyłącznie po to, by zobrazować sposób życia oskarżonego przed i po zdarzeniu – a to już ma znaczenie przy wymiarze kary dla każdego.

Od razu też – jakie to przewidywalne – pojawiły się wypowiedzi, że sąd na pewno będzie łagodny dla aktora, któremu „nie podoba się” obecna Polska. W powietrzu wisi niedopowiedziane: że dla takich sąd powinien być szczególnie surowy i karać przykładnie. Nieważne jak było. Wyrok wydano.

Aż tak trudno uwierzyć, że sąd także w takiej sprawie może nie być ani surowy, ani łagodny, tylko sprawiedliwy? Tylko tyle i aż tyle.

Na razie wiemy tyle, ile podały media, głównie prorządowe, podlewając sosem nieskrywanej satysfakcji wiadomość o aktorze, który potrącił motocyklistę, nie zatrzymał się by mu pomóc, a gdy inny kierowca zapobiegł jego ucieczce okazało się, że aktor nie jest trzeźwy.

Do działań już przystąpiła policja i prokuratura, które dopiero muszą szczegółowo ustalić, jak przebiegło całe zdarzenie, kto i w jakim zakresie był jego sprawcą, co zza kierownicy auta widział aktor, ile alkoholu miał we krwi i przede wszystkim: czemu uciekał – o ile była to ucieczka.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Fundusz nieprawidłowości. Ktoś za to odpowie, ale czy ci, którzy powinni?
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: ZUS in Digital Age, czyli zlikwidować urzędy skarbowe
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Kampania za rządowe pieniądze? Krzysztof Szczucki prochu nie wymyślił
Opinie Prawne
Piotr Podgórski: Jak walką z cyberzagrożeniem wylewamy dziecko z kąpielą
Opinie Prawne
Tomasz Justyński: Czy to już koniec zasiedzenia, jakie znamy?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy