Australijski minister imigracji Alex Hawke potwierdził we wtorek, że nadal zastanawia się, czy wydalić Djokovicia, a lokalne media informują, że urzędnicy wszczęli nowe dochodzenie w sprawie tego, czy sportowiec kłamał na swoich granicznych formularzach wjazdowych.

Novak Djoković twierdzi, że otrzymał decyzję australijskiego departamentu imigracyjnego, potwierdzającą, że spełnia wymagania dotyczące podróży do Australii bez konieczności kwarantanny, ponieważ w grudniu został zakażony Covid-19 po raz drugi. W opublikowanych w sobotę wieczorem dokumentach Federalnego Sądu Okręgowego prawnicy serbskiej gwiazdy tenisa twierdzili, że decyzja Departamentu Spraw Wewnętrznych została doręczona tenisiście 1 stycznia 2022 roku.

Czytaj więcej

Wynik badania wedle życzenia. Czy Novak Djoković wyłudził wizę?

Interes publiczny

Kryterium interesu publicznego 400 australijskiej ustawy o imigracji stanowi, że osoba ubiegająca się o wizę musi być „wolna od choroby lub stanu, który powoduje lub może spowodować, że aplikant o wizę stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego w Australii lub dla zdrowia społeczności australijskiej".

Natomiast przepis 116 ustawy o imigracji zapewnia funkcjonariuszom australijskiej straży granicznej swobodę podjęcia decyzji o cofnięciu wizy, jeśli zachodzi jedna z okoliczności wymienionych w przepisie. Wśród nich mamy zagrożenie zdrowia publicznego.

Minister spraw wewnętrznych przyznał Djokoviciowi wizę pomimo, jak się wydaje, nieznajomości jego statusu szczepień ani żadnych podstaw do zwolnienia, które mógł posiadać. Po otrzymaniu wizy Djoković miał pełne prawo sądzić, że będzie mógł wjechać do Australii. Nie dziwi zatem jego niedowierzanie, kiedy funkcjonariusze straży granicznej na lotnisku w Melbourne cofnęli mu wcześniej przyznaną wizę, argumentując swoją decyzję brakiem szczepień tenisisty oraz brakiem posiadania zgody rządu australijskiego na odstąpienie od obowiązku poddania się kwarantannie przez gwiazdę Australian Open.

11 miesięcy temu, po pobiciu rekordu i dziewiątym trofeum Novaka Djokovicia w Australian Open, prezes Tennis Australia Jayne Hrdlicka wykorzystała swe przemówienie po turnieju, by pochwalić szczepionki, które wtedy zaczęły pojawiać się na świecie. – To powód do optymizmu i nadziei – powiedziała. Część tłumu natychmiast ją wygwizdała. Przypuszczano, że wielu z nich było fanami Djokovicia, znanego sceptyka szczepień.

Jeśli tzw. Happy Slam zakończył się niezręczną nutą w 2021 roku, to zaczyna się w 2022 roku znacznie bardziej kontrowersyjnie. Decyzja rządu federalnego o anulowaniu wizy Djokovicia i umieszczeniu pierwszego tenisisty świata w areszcie detencyjnym w Melbourne oburzyła legion serbskich fanów, ujawniła poważne błędy w komunikacji australijskich organów administracji, wywołała międzynarodowy incydent dyplomatyczny i okryła australijski tenis – i prawdopodobnie kraj – hańbą.

Podczas gdy Djoković spędzał miniony tydzień w Carlton Park Hotel, razem z przetrzymywanymi tam od ponad roku uchodźcami i osobami ubiegającymi się o azyl, a jego prawnicy przygotowywali się do poniedziałkowej rozprawy w sprawie jego deportacji, wielu Australijczyków oraz obserwatorów na świecie zastanawiało się i wciąż się zastanawia, jak mogło dojść do tej kuriozalnej sytuacji.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Australian Open, niegdyś uwielbiany przez graczy Happy Slam, teraz przypomina bardziej szlem chaotyczny. Zła passa zaczęła się już w zeszłym roku, kiedy 72 tenisistów zostało poddanych rygorystycznej kwarantannie po tym, jak zakazili się Covid-19 w trakcie lotu do Australii. Djoković wspominał, że dla wielu uczestników turnieju w Melbourne było to traumatyczne doświadczenie.

Do innego miasta

Wściekli fani Djokovicia domagają się teraz, aby odebrać Australii upragniony wielki szlem lub przenieść imprezę z Melbourne do stolicy innego stanu. Amerykański gracz Tennys Sandgren, który w tym roku nie weźmie udziału w Australian Open z powodu braku szczepień, stwierdził, że Australia „nie zasługuje" na organizację kolejnego szlemu.

W świecie tenisa zdania są podzielone. Rafael Nadal i Daniił Miedviediev reprezentują tych, którzy uważają, że Djoković nie musiałby doznawać obecnych przykrości, gdyby dostosował się do wymogów przyjmującego go kraju. Viktor Troicki, bliski przyjaciel gwiazdy, z kolei określił zatrzymanie Djokovicia jako „absurdalne". Były 12. tenisista świata stwierdził, że to „hańba dla sportu".

„Nigdy żaden sportowiec, tym bardziej jeden z największych mistrzów świata, nie był traktowany w taki sposób, w pewnym sensie torturowany" – powiedział Troicki. „To wielki skandal, który nie ma nic wspólnego z tenisem czy sportem. To zwykła polityka".

Nawet australijski tenisista Nick Kyrgios, znany z antypatii do Djokovicia i jego poglądów na szczepienia i pandemię, przyznał, że „sposób, w jaki potraktowano sprawę Serba, jest zły, naprawdę zły".

Adwokat ds. uchodźców i założycielka Human Rights for All Alison Battisson, przewidując bieg wydarzeń, jeszcze w zeszłym tygodniu skomentowała sagę tenisisty następująco:

„Jeśli Djoković wygra w poniedziałek, rząd federalny powinien uszanować decyzję sądu, a nie starać się wykręcać i szukać innego sposobu na anulowanie jego wizy". Battisson oparła swoją wypowiedź na doświadczeniach jej klientów w przeszłości, podkreślając, że Departament ds. Imigracji już nie raz ignorował decyzje sądu federalnego.

Battisson twierdzi, że polityczny element decyzji o cofnięciu tenisiście wizy – zaledwie kilka miesięcy przed wyborami – nie może być ignorowany. Scott Morrison, obecny premier Australii, gra o zwycięstwo, tweetując „prawo jest prawem" i podkreślając na konferencji prasowej zdecydowaną i żelazną politykę rządu, „jeśli chodzi o zabezpieczanie australijskich granic".

Battisson przyznaje również, że wydanie przez sąd orzeczenia w sprawie Djokovicia w poniedziałek jest działaniem „nadzwyczajnym". Obecnie czas rozpatrywania pilnych spraw wizowych wynosi bowiem parę tygodni. Sprinterskie wydanie wyroku świadczy o próbie uratowania wizerunku Australii i jej systemu prawnego w oczach opinii światowej.

Szybka reakcja sądu federalnego nie zmienia faktu, że Djoković doświadcza drakońskich metod, jakie Australia zarządza apelacjami imigracyjnymi. Są one rozpatrywane bez obecności zainteresowanego, który w tym czasie przebywa w areszcie i nie ma nawet możliwości zapoznania się z dokumentacją. Australia nie przestanie zamykać osób ubiegających się o azyl – przyznaje Battisson.

Dzięki Djokoviciowi w zeszłym tygodniu oczy świata skierowały się na hotel w Melbourne, w którym uchodźcy marnieją od ponad roku.

„W pewnym sensie stawia to w centrum uwagi trudną sytuację uchodźców przebywających w tym samym hotelu detencyjnym – wielu serbskich fanów nie było tego świadomych" – mówi Nina Markovic Khaze, naukowiec z Sydney. „Wielu z nich mówi dzisiaj, że tak naprawdę otwierają im się oczy na głębsze problemy australijskiego systemu imigracyjnego".

Angielski aktor Peter Ustinov zauważył kiedyś, że prawdziwym problemem narodu, założonego jako kolonia karna, nie jest to, że tak wielu jego mieszkańców pochodzi od skazańców, ale to, że tak wielu pochodzi od funkcjonariuszy więziennych.

Percepcja Australii jako „kraju policyjnego" – regularny refren podczas pandemii, po części wyjaśniający wysoki poziom przestrzegania ograniczeń nałożonych na miejscową ludność w celu walki z wirusem – znajduje najczystsze odzwierciedlenie w reżimie przymusowego aresztowania tych, którzy ubiegają się o status uchodźcy, i tych, którym – jak Djoković – anulowano wizę turystyczną. To tylko jedna strona medalu. Zespół prawny Djokovicia w przygotowanym na poniedziałkową rozprawę wniosku przedstawił australijskie siły graniczne jako wyjątkowo małostkowe i niekompetentne.

Pamiątka historii

Zamykanie obcokrajowców w więzieniach jest autentyczną i niechlubną praktyką na antypodach. Stosują ją zarówno rządy prawicowe, jak i lewicowe, argumentując koniecznością przekształcenia Australii, dla dobra jej mieszkańców, w fortecę broniącą od niepożądanych gości. Krajowy reżim przetrzymywania imigrantów jest znany ze swojego surowego i nieograniczonego charakteru. Nie istnieją ustawowe ramy czasowe, w którym obcokrajowiec naruszający przepisy graniczne Australii może być pozbawiony wolności. Z 1459 osób przebywających obecnie w obozie dla imigrantów na terenie Australii (liczba, która nie obejmuje dalszych 228 przetrzymywanych w Nauru i Papui Nowej Gwinei w ramach umów outsourcingowych zawartych przez rząd australijski w 2013 roku) ponad jedna trzecia jest przetrzymywana od ponad dwóch lat; 117 zostało zatrzymanych na okres dłuższy niż pięć lat. Wśród nowych współlokatorów Djokovicia w Melbourne's Park Hotel kilku to długoletni detendenci. Jeśli saga Djokovicia nie przyniesie nic konkretnego, przynajmniej skieruje światową uwagę na absurdalnie nieludzki stosunek superzamożnej Australii do mniej uprzywilejowanych mieszkańców świata.

Tymczasem zarówno rodzina Djokovicia, jak i rząd serbski nadal wściekają się na zatrzymanie gwiazdy tenisa oraz kolejne próby rządu federalnego na anulowanie mu wizy, mimo orzeczenia sądu o jej podtrzymaniu. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić, który pełnił funkcję jugosłowiańskiego ministra informacji podczas bombardowań NATO w 1999 roku, powiedział, że „cała Serbia stoi za Djokoviciem murem", podczas gdy ojciec Novaka, Srdjan, nazwał swojego syna „Spartakusem". Wsparcie dla Djokovicia pochodzi również z bardziej nietypowych środowisk – w tym od wspomnianego już australijskiego tenisisty Nicka Kyrgiosa, znanego z nienawiści do swego sportowego rywala.

Saga bezszczepionkowego Novaka stała się niezapisanym płótnem dla projekcji rywalizujących miedzy sobą celów, uprzedzeń, lęków i pragnień. Istnieje teoria podkowy, zgodnie z którą jeśli polityczna podkowa zostanie mocno przepracowana, staje się klamrą u nogi. Jeśli Djoković przeżył glutenowe jedzenie w Melbourne's Park Hotel (chociaż podobno władze wyraziły zgodę na serwowanie tenisiście bezglutenowych posiłków), wydostał się ze swojego pozbawionego powietrza pokoju, zatriumfował w sądzie i uda mu się podnieść 21. trofeum Wielkiego Szlema, kulturowy chaos ery Covid-19 stworzy jego najbardziej nieprawdopodobnego nowego lorda.

Znów anulują wizę

Tymczasem, dzień po tym, jak sąd federalny nakazał zwolnienie Djokovicia z aresztu imigracyjnego, kończąc pięciodniowy pat o jego uprawnienia do wjazdu do kraju, rząd w Canberze zagroził, że ponownie anuluje wizę i deportuje serbskiego sportowca.

Kiedy Djoković wstawia na Twittera zdjęcia z treningów na głównym korcie Australian Open w Melbourne i dziękuje australijskiemu wymiarowi sprawiedliwości za głos rozsądku, rząd federalny robi wszystko, żeby wygrać tę wizerunkowo-polityczną wojnę. We wtorek przed południem austalijskie gazety opublikowały rządowe dokumenty sądowe dotyczące apelacji Djokovicia, które ujawniają, że w australijskiej deklaracji podróży tenisista stwierdził, że nie podróżował przez 14 dni przed przybyciem do Australii 6 stycznia. Ale posty w mediach społecznościowych wskazują, że Djoković podróżował w tym czasie między Belgradem a Hiszpanią. Formularz oświadczenia ostrzega, że „podawanie fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji jest poważnym przestępstwem".

Autorka jest australijską prawniczką, zarządza kancelarią prawa międzynarodowego CAP Lawyers z siedzibą w Warszawie i Sydney